NOWOŚCI: Anna Wasilewska - Oulipo, czyli recepta na życie bez końca | KIERMASZ W KSIĘGARNI LOKATOR | więcej






igoogle rss

ANKIETA

ZAKAZ PALENIA TYTONIU W KNAJPACH?
* 70% -- Tak
* 26% -- Nie
* 2% -- Obojętne
liczba głosów: 368
archiwum ankiet


OGLĄDALNOŚĆ

najczęściej odwiedzane w ub. miesiącu:
* Filmowe Koło Rosji (467)
* FRANCISZKA THEMERSON (419)
* Angst, Anxiety, America (359)

najczęściej odwiedzane w całej historii:
* FRANCISZKA THEMERSON (27244)
* (25512)
* KASPAR HAUSER (24281)


forum
LOKATOR > MOSTOWA 1
2011-06-26


PIO
ŻYCIE BITWA MORSKA
2010-12-12


album
10 URODZINY KLUBU LOKATOR
2011-05-19


galeria
10 na 10 - Gregory Michenaud - Sąsiedzi
2011-06-01

mrówkojad
Mrówkojad, numer 52, styczeń 2011


księgarnia
KWIATKI
JERZY FRANCZAK



lokator
ROBERT OSTASZEWSKI

oglądasz archiwalną wersję strony -- za 10 sek. nastąpi automatyczne przekierowane do aktualnego serwisu -> www.lokatormedia.pl.

jeśli chcesz kontynuować oglądanie archiwum, kliknij -> tutaj.

nowosci

ANIMATOR FESTIWAL POZNAŃ 2008

data: 2008-07-07 (poniedziałek) godz. 20:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci


Szanowni Państwo, uprzejmie zapraszam 7 lipca o godzinie 10:00 do namiotu prasowego w Parku Dąbrowskiego (wejście od ul.Ogrodowej) na konferencję prasową inaugurującą I Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych ANIMATOR2008 w Poznaniu. Podczas konferencji program Festiwalu przedstawią jego Dyrektorzy Wojciech Juszczak i Marcin Giżycki. Dodatkowo na konferencji gościć będziemy Współorganizatorów z Centrum Sztuki Dziecka (Animator dla Dzieci), Centrum Kultury Zamek (Kuratorzy Wystawy Waleriana Borowczyka i cyklu Boro) oraz Panią Ewę Sobolewską Prezes Poznańskiego Studia Filmów Animowanych.

Wydarzeniem inaugurującym Festiwal Animator2008 będzie projekcja filmów animowanych wyprodukowanych w TV Studio Filmów Animowanych w Poznaniu, z muzyką na żywo Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia Amadeus pod batutą Agnieszki Duczmal w Auli UAM o godzinie 19:30.

Od wtorku 8 lipca do piątku 11 lipca w namiocie prasowym o godzinie 10:00 odbywać się będą spotkania dla dziennikarzy. Każde spotkanie poświęcone będzie wydarzeniom dnia, dodatkowo atrakcją będzie obecność Gwiazd Festiwalu. Swoje uczestnictwo potwierdzili Zbigniew Rybczyński, Mariusz Wilczyński, Bracia Quay, Krzysztof Knittel, Jarosław Kapuściński.
Serdecznie zapraszam

Bartosz Grochal
www.animator-festival.com

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)


SEZON LETNI W LOKATORZE - LIPIEC - SIERPIEŃ 2008

data: 2008-07-01 (wtorek) godz. 16:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci



^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (3)


O POTRZEBIE TWORZENIA WIDZEŃ. Stefan Themerson.

data: 2008-06-27 (piątek) godz. 18:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci




Stefan Themerson. O potrzebie tworzenia widzeń, 27.06 - 17.08, CSW w Warszawie
Wystawa przedstawia wizualne aspekty twórczości Stefana Themersona począwszy od fotogramów (lata 20 i 30), kolaży i filmów (1930-1945), poprzez poezję semantyczną, wykresy czasu do opery semantycznej.
Na potrzeby ekspozycji został zrekonstruowany stół trickowy, który służył Themersonom do realizacji filmów. Umożliwi on zwiedzającym zapoznanie się w praktyce z techniką wprowadzania fotogramów w ruch.


Stefan Themerson (1910-1988)
Awangardowy twórca filmowy, eksperymentator w dziedzinie fotografii i fotogramu, pisarz, autor książek dla dzieci, poeta, filozof, autor projektów graficznych i rysunków, kompozytor, dramaturg i wydawca, przekraczający każdą z tych kategorii w konwencjonalnych odniesieniach. Z żadną z nich identyfikował się jednoznacznie, a kiedy zapytano go, kim tak naprawdę jest, stwierdził, że nie myśli o sobie jako o rzeczowniku, a raczej -czasowniku, którego przez wiele, wiele lat nie było, potem zaczął się dziać, teraz się dzieje i niedługo przestanie się dziać. Instrumentarium dostępne uprawianym przez Themersona dziedzinom sztuki i nauki, którym się wymiennie posługiwał, pozwalało mu patrzeć na świat i analizować go z wielu możliwych punktów widzenia. Robił to zawsze z dystansem i poczuciem humoru, chociaż mówił o nim, że nie jest to poczucie humoru a poczucie rzeczywistości.
 
Tłumaczył i przekładał światy. Fotogram to inne potraktowanie fotografii. Fotogram wprawiony w ruch staje się filmem. Film staje się przełożeniem dźwięków na obraz. Avaton - urządzenie, które nie doczekało się realizacji - przekłada dźwięk na obraz i obraz na dźwięk. Poezja semantyczna to przekład przywracający znaczenie słowom. Themerson powracał do tych samych idei, ale w coraz to innej formie. Zestawiał pozornie nieprzystawalne światy - znaczenie tworzyło się poza odniesieniami i kwestionowało przyjęte sposoby myślenia. Spustoszenie w systemie klasyfikacji, na którym opiera się Porządek. Był przeciwnikiem przyklejania etykietek i klasyfikacji. Świat jest bardziej skomplikowany niż nasze prawdy o nim. Istota nie tkwi w rzeczy ale w tym jak na nią patrzymy.

Całe życie próbował iść wraz z żoną Franciszką - wybitną malarką, graficzką, scenografką, współautorką wszystkich filmów, ilustratorką książek Stefana, partnerką w życiu i twórczości (wracając myślą wstecz do zrealizowanych przedsięwzięć nie pamiętali kto tak naprawdę, co wymyślił) - tyłem, ale naprzód, przedkładając to nad chodzenie całą parą, ale wstecz.

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)


Centralne obchody zamknięcia PROWINCJONALNEJ w NOWYM SĄCZU

data: 2008-06-20 (piątek) godz. 20:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci



Z przykrością musimy poinformować, że wkrótce kończymy działalność Kawiarni Prowincjonalnej na rogu Kościuszki i Wąsowiczów. Zostaliśmy zmuszeni do opuszczenia lokalu do końca tego miesiąca. W związku z tym informujemy, że ostatnim dniem działalności w dotychczasowym miejscu jest niedziela 22 czerwca. Centralne obchody zamknięcia knajpki przewidujemy na 20 i 21 czerwca. Dziękujemy wszystkim, którzy byli naszymi Goścmi przez blisko sześć lat naszej działalności. Mamy nadzieję, że pożegnamy się tylko na wakacje, bowiem w okolicach 1 września planujemy otwarcie... Kawiarni Prowincjonalnej w innym miejscu.


^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (2)


ZAREZ: Mariusz Frukacz o Polskiej animacji w Zagrzebiu

data: 2008-06-16 (poniedziałek) godz. 20:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci



"POLSKA ANIMACIJA NIJE VISE (SAMO) TUZNA"

Prezentacja Animacji Polskiej na festiwalu ANIMAFEST w Zagrzebiu maj 2008

Dominika Kanicka rozmawia z Mariuszem Frukaczem.

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)


BORDO: "Cuda na Patyku" w najnowszym numerze "Mrówkojada"

data: 2008-06-06 (piątek) godz. 20:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci

Najnowszy numer magazynu Mrówkojad grasuje już po mieście, a w nim "CUDA NA PATYKU" czyli maxi singiel grupy BORDO!!!
A kto nie znajdzie płyty w Mrówkojadzie może posłuchać 2 kawałków z koncertu na www.youtube.com/lokatorclub

Mrówkojad dostępny w wybranych punktach na terenie całej Europy a w nim min.: 24 klatki na sekundę: Wojciech Wawszczyk, Homines Urbani: Illia Sin."Offowy gangster" rozmowa z Adamem Uryniakiem, oraz "Mrugająca Materia" część I szóstego seminarium `Patafizycznego Jana Gondowicza.

Smacznego!!!

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)


Łukasz Orbitowski "Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat"

data: 2008-06-02 (poniedziałek) godz. 20:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci

Wystawę ilustracji do książki autorstwa Janusza Orbitowskiego (ojca Łukasza) można oglądać w galerii książki klubu Lokator (ul. Krakowska 27). od poniedziałku do piontku od 18.00 do 24.00.



Tytułowi bohaterowie tego dzieła to para kotów, które żyją razem w jednym mieszkaniu i mają tam swoje przygody. Na książkę składa się kilkadziesiąt krótkich opowiastek, a na opowiastki składają się głównie dialogi. Bo Prezes i Kreska mają wiele ważnych spraw do omówienie - obyczajowych i egzystencjalnych. Krótko mówiąc - życiowych.

Kocur występuje tu w roli tego bardziej doświadczonego znawcy przedmiotu i cierpliwie objaśnia swojej głupiutkiej towarzyszce mechanizmy rządzące światem. Zanim jednak jakaś wojująca feministka rzuci się za takie herezje na autora z pilnikiem, spieszę zaznaczyć, że kotka jest głupiutka tylko pozornie. Po prostu rozumuje na swój własny sposób i parę razy udaje jej się zaskoczyć towarzysza bystrością umysłu. Na przykład kiedy chce zapolować na wiosnę. Wiosna, wiadomo, rzecz przyjemna. Ciepła i ładnie pachnąca. Warto ją mieć na dłużej tylko dla siebie. Kreska czai się więc na wiosnę w okolicach piekarnika (w końcu tam jest ciepło i ładnie pachnie), gdzie mimo sceptycyzmu Prezesa oczywiście ją znajduje. Wiosna jest zapakowana w aluminiową folię i bardzo smaczna.

Małgorzata I. Niemczyńska - 2008-06-02,

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)


Poezja też jest kobietą - Festiwal Pora Poezji

data: 2008-05-29 (czwatek) godz. 20:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)


24 maja 2008 - 109 rocznica urodzin Henri Michaux

data: 2008-05-24 (sobota) godz. 20:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci


HENRI MICHAUX ur. 24 maja 1899 w Namur, zm. 19 października 1984 w Paryżu) – belgijsko-francuski pisarz, poeta i malarz. Znany z oryginalnej osobowości oraz niepowtarzalnego, halucynacyjnego stylu. Zafascynowany poezją francuskich symbolistów, chrześcijańskim mistycyzmem, religiami wschodu. Część twórczości powstała pod wpływem narkotyków. Luźno związany z surrealistami.

Urodził się w 1899 w belgijskiej miejscowości Namur, jako syn Octave i Jeanne Michaux. Gdy Michaux miał dwa lata, rodzina przeniosła się do Brukseli. Uczęszczał do Putte-Grasheide a następnie do szkoły Jezuickiej gdzie studiował łacinę. Wtedy też zainteresował się chrześcijańską mistyką. Po ukończeniu szkoły postanowił wstąpić do seminarium duchownego. Pomysł ten porzucił za namową ojca. Ostatecznie podjął studia medyczne na Universite Libre w Brukseli, które porzucił w rok później. W 1921 w charakterze palacza zaciągnął się na francuski okręt handlowy. Przez kolejny rok Michaux odwiedził liczne porty Północnej i Południowej Ameryki. Po powrocie do Belgii został powołany do rocznej służby wojskowej. W tym czasie ujawniła się jego choroba serca. Uznany za niezdolnego do służby, podczas pobytu w wojskowym lazarecie odkrył twórczość Lautréamonta. Zdarzenie to będzie miało decydujący wpływ na późniejsze życie Michaux.

Michaux zadebiutował jako poeta w 1923 roku na łamach czasopisma Le Disque Vert, redagowanego przez Franza Hellensa. W 1924 po konflikcie z rodzicami opuścił Belgię i przeniósł się do Paryża. W celach zarobkowych podejmował liczne zajęcia, m. in. pracował jako dostawca i nauczyciel. W tym czasie nawiązał pierwsze kontakty z paryskimi artystami. Pod wpływem dzieł Chirico, Ernsta, Klee i Dalego zaczął malować. Zachęcony przez Supervielle'a i Paulhana postanowił publikować swoje utwory. W 1926 roku w magazynie Nouvelle Revue Française pojawiły się wiersze Michaux. W 1927 zadebiutował samodzielnym zbiorem poezji Qui je Fus.

W 1927 roku Michaux wraz z przyjacielem, poetą Alfredo Gangotena odbył podróż do Ameryki Południowej, co zaowocowało nietypowym dziennikiem podróży – Ekwador. Następnie odwiedził daleki wschód (Japonia, Chiny i Indie). Przeżycia doznane podczas podróży, opisał w Barbarzyńcy w Azji. Rezultatem tych wojaży było także zainteresowanie Michaux hinduską mitologią i mistyką. W latach 30. odwiedził jeszcze Hiszpanię i Portugalię. W 1936 podczas pobytu w Buenos Aires poznał osobiście Jorge Luis Borgesa.

Michaux uchodzi za niestrudzonego badacza ludzkiego wnętrza, skoncentrowany na własnym „ja” oraz wszelkich doznaniach dotyczących umysłu i ducha. Doznania te mają zwykle charakter negatywny, pełno tu bólu i cierpienia. Twórczość Michaux naszpikowana jest makabrycznymi obrazami, pełnymi mrocznym labiryntów, potworów czy przerażających dźwięków. Pokrewny surrealistom, choć nigdy oficjalnie nie został członkiem tego ruchu artystycznego, stworzył oryginalną formę prozy poetyckiej, stojącej na straży własnej indywidualności i autentyczności.

Inspirowany twórczością poetów wyklętych, przede wszystkim Lautréamonta, którego uznał za swojego ojca chrzestnego, Arthura Rimbaud czy Charles'a Baudelaire, zafascynowany mistyką wchodu i zachodu, malarstwem surrealistów.

Teksty Michaux przybierają formę krótkich aforyzmów, pełnych różnego rodzaju przestróg i rad udzielanych w pierwszej osobie. Choć mnóstwo tu fantastycznych, niemal sennych urojeń, nierzadko inspirowanych narkotycznymi halucynacjami, autor dązy do przejrzystego, niemal naukowego opisu własnych „przestrzeni wewnętrznych”. W utworach nie brak również specyficznego, czarnego humoru, balansującego na granicy dobrego smaku.


Ważniejsze utwory:
Ekwador (Ecuador: Journal de voyage) – nietypowy dziennik podróży, pełen krótkich, poetyckich opisów ludzi i zwyczajów zaobserwowanych podczas wyprawy do Ameryki Południowej
Barbarzyńca w Azji (Un Barbare en Asie) – dzieło zainspirowane wyprawą na Daleki Wschód, wypełnione krótkimi, humorystycznymi komentarzami opisujacymi kulturę i duchowość mieszkańców Azji. Utwór ten ujawnia początki fascynacji autora mistyką i filozofią Indii.
Pasaże (Passages) – zebrana na przestrzeni 26 lat kompilacja esejów, poematów i innych form literackich na temat malarstwa, muzyki, literatury.
Pan Piórko (Un Cerrtaine Plume) – naszpikowana absurdem, groteską i czarnym humorem historia pana Piórko. Tytułowa postać, porte parole autora, to mała, bezbronna istota, człowieczek w meloniku i z laseczką. Pana Piórko notorycznie dotykają najróżniejsze nieszczęścia i tragedie (żona ginąca pod kołami pociągu, proces wytoczony przeciw bohaterowi), mimo to Piórko sprawia wrażenie całkowicie oderwanego od rzeczywistości. Wszystko co dotyczy bohatera dzieje się jakby gdzieś obok.
Epreuves, exorcismes – zbiór poematów stworzonych w celu "przeciwstawienia się groźnym siłom nieprzyjacielskiego świata". Dla Michaux sztuka miała charakter egzorcyzmów przeciwko światu zewnętrznemu.
Gdzie Indziej (Ailleurs) – fikcyjny dziennik z podróży do nie istniejących krain. Autor opisuje zamieszkujące je plemiona wraz z osobliwymi, niejednokrotnie okrutnymi zwyczajami.
Misérable miracle: La Mescaline – seria zapisków powstała pod wpływem narkotyków halucynogennych.

wikipedia.org


Par les traits II, VII
Screenprint

 

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)


Gazeta Wyborcza: Trzy razy Mathews

data: 2008-05-13 (wtorek) godz. 20:00 [wstep wolny]

kategoria: nowosci

Gazeta Wyborcza: 12.05.2008 Jerzy Jarniewicz

Trzy razy Mathews

Czy literaturę można pisać według matematycznych reguł, teorii gier i kombinatoryki? Pisarze z Ouvroir de Littérature Potentielle dowiedli, że daje to efekty dowcipne, tajemnicze, a nawet liryczne.

Zapytany o to, skąd biorą się w jego wierszach tak wspaniałe obrazy, poeta irlandzki W.B. Yeats odparł: z rymów. Ten noblista dobrze wiedział, że trudność, jaką są dla piszącego formalne ograniczenia, w tym wymagania metrum i rymu, to prawdziwe źródło poetyckiej inwencji. Im więcej ograniczeń i formalnych rygorów, tym, paradoksalnie, większa wolność pozwalająca słowom dotrzeć do miejsc, o których autorowi się nawet nie śniło.

Świadomość tego mechanizmu legła u podstaw działalności międzynarodowej grupy pisarzy powstałej we wrześniu 1960 r. w normandzkiej miejscowości Cerisy-la-Salle. Założycielem grupy, która nazwała się OULIPO, czyli Warsztat Literatury Potencjalnej, był matematyk, chemik i szachista François Le Lionnais, a wspierał go francuski pisarz Raymond Queneau. Z biegiem lat do grupy dołączyło wielu twórców, w tym Georges Perec i Italo Calvino, a także uosobienie odradzającej się jak feniks z popiołów permanentnej awangardy - Marcel Duchamp.

Przywołana w nazwie grupy potencjalność literatury oznaczała przynajmniej dwie rzeczy. Po pierwsze, chodziło o to, że tekst literacki mówi zawsze o "jeszcze czymś innym", kryjąc w sobie mnogość potencjalnych sensów, aktualizowanych w kolejnych lekturach. Po drugie, zadaniem członków OULIPO było wypracowywanie rygorystycznych procedur twórczych, dzięki którym mogłyby powstawać konkretne utwory literackie.

Powieść bez litery e
Do ulubionych reguł pisarzy z kręgu OULIPO należały zasady rządzące powstawaniem lipogramów, czyli utworów pisanych z pominięciem jednej wybranej litery. Lipogram jest tym bardziej wartościowy, im częściej pominięta litera występuje w języku i im dłuższy jest utwór, który się bez niej obywa. Najcenniejszym lipogramem jest bez wątpienia powieść "La disparition" Pereca, w której nie pojawia się żadne słowo z literą e - nie ma w niej więc ani "seksu", ani "śmierci", możemy też być pewni, że ostatnim słowem nie będzie "koniec".

Przekonani, że język rozszedł się z rzeczywistością, oulipowcy tworzyli literaturę z jedynego solidnego źródła - z literatury. Wykorzystywali istniejące już dzieła, poddając je opartym na rygorystycznych zasadach przekształceniom. Najsłynniejszą zasadą była reguła S+7. Każdy rzeczownik tekstu wyjściowego zastępowano rzeczownikiem, który w słowniku pojawia się siedem haseł dalej. Inną zasadą była haikuizacja: autor wyjmował z wiersza jedynie końcowe słowa rymujących się wersów, tworząc nowy, z konieczności szczuplejszy formalnie, choć wcale nie uboższy treściowo, utwór. Wśród innych przekształceń były homowokalizmy, czyli takie przepisywanie tekstu, które zachowuje tylko samogłoski tekstu wyjściowego. W większości przypadków czytelnik otrzymywał tekst, którego pierwowzoru i reguł pozostawał nieświadomy.

W rozumieniu oulipowców literatura nie mogła powstawać przypadkiem, stąd ich praktyki nie mają nic wspólnego ani z surrealistyczną techniką automatycznego zapisu (choć kilku członków grupy należało kiedyś do surrealistów), ani z aleatoryzmem, czyli modnym w owym czasie wykorzystywaniem przypadku w komponowaniu dzieła, na przykład za pomocą rzutu kostką. Procedury OULIPO, dokładne jak matematyczne formuły i wymagające świadomego działania, nie zezwalały na przypadkowość. A jednak doprowadzały do niemożliwych do przewidzenia rezultatów. Stosując określoną procedurę, autor nie mógł przewidzieć, dokąd go ona zaprowadzi. Dokonało się więc ciekawe zbliżenie, nie w punkcie wyjścia, ale w efektach, między klasycznym ideałem obiektywnego rygoru a romantyczną koncepcją otwartej na przypadek wolności, jakby potwierdzające tezę o zbieżności przeciwieństw.

Matematyka liryczna
Działalność OULIPO, ugrupowania należącego już do historii literatury, jest dopiero od niedawna odkrywana w Polsce. Istniały wprawdzie przekłady dzieł Calvino, a także późniejsze spolszczenia prac Queneau, Pereca i Mathewsa, pojawiły się poświęcone im numery "Literatury na Świecie", ale prawdziwy przełom nastąpił wraz z ekspansją jednego z nurtów w najnowszej poezji polskiej inspirowanego po części poetyką OULIPO, a w Polsce wiązanego z nazwiskiem Andrzeja Sosnowskiego.

W jego to właśnie przekładzie, a także w tłumaczeniu Tadeusza Pióry i Kuby Kozioła, ukazał się tom utworów Harry'ego Mathewsa, jedynego Amerykanina spośród oulipowców. Mathews, kojarzony także ze szkołą nowojorską, do OULIPO trafił stosunkowo późno, bo w 1973 r. Wprowadził go Perec, a oulipowską inicjację poprzedziło odkrycie pism Raymonda Roussela. Mathews wspomina, że nastąpiło ono w czasie, gdy przeżywał okres twórczego wyjałowienia. Roussel pokazał mu, że można pisać prozę według reguł równie arbitralnych co wiersz. Ograniczenia, jakie narzucają sobie twórcy sonetów, pantumów bądź sestyn, można przenieść na twórczość prozatorską, skutecznie zamazując różnicę między poezją a prozą. Mathewsowi udało się to znakomicie.

Mogłoby się wydawać, że matematyzacja procesu twórczego prowadzi do powstania tekstów niedających się czytać, suchych i nudnych. Nic bardziej błędnego: jest to literatura wyrastająca z ludycznego ducha. I nie ma w tym nic złego, bo, jak przypomina Queneau, wielkie odkrycia matematyki, w tym rachunek prawdopodobieństwa, zrodziły się z impulsu zabawy. Jak bardzo atrakcyjna może to być literatura, dowcipna, tajemnicza, a jednocześnie - tak! - liryczna, widać na przykładzie trzech zebranych w omawianym tomie utworów: "Wiejska kuchnia z Francji centralnej", "Osobne przyjemności" i "Ormiańskie zwitki".


Osobne przyjemności
Harry Mathews
przeł. Tadeusz Pióro, Kuba Kozioł i Andrzej Sosnowski
Biuro Literackie, Wrocław

Czytaj dalej:Gazeta Wyborcza

^^^ | dodaj komentarz | przeczytaj komentarze (0)


<< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 >>

czas ladowania 0.0480s